- Paweł Andruszkiewicz
- Aktualności
"Giżycka Tarcza Antykryzysowa" realna pomoc, czy medialny zabieg?
Większość radnych przegłosowała dziś "giżycką tarczę antykryzysową". Projekt uchwały autorstwa burmistrza Iwaszkiewicza jest reakcją na (złożony 20 marca) wniosek klubu radnych Aktywne Giżycko #PakietAG. Na oficjalnej stronie urzędu miejskiego w Giżycku oszacowano, że giżycka tarcza będzie kosztowała ponad 2,5 mln zł. Sprawdźmy!
Rozdźwięk pomiędzy naszymi propozycjami złożonymi na biurko burmistrza Iwaszkiewicza, a tym co dzisiaj przyjęli radni jest znaczący. We wniosku, który złożyliśmy blisko miesiąc temu proponowaliśmy m.in. zwolnienie na okres 3 miesięcy wszystkich giżyckich przedsiębiorców. Natomiast przegłosowany przez radnych projekt burmistrza zakłada zwolnienie tylko tych przedsiębiorców, których przychód w ciągu ostatnich dwóch miesięcy był o 50% niższy w porównaniu z analogicznym okresem w 2019 roku. Oznacza to, że nie wszyscy giżyccy przedsiębiorcy mogą liczyć na pomoc swojego samorządu. Jeżeli ktoś stracił 40% albo 45% przychodu zostanie odesłany z kwitkiem.
Na urzędowej stronie Miasta Giżycka mojegizycko.pl czytamy: "Opublikowane zostały projekty uchwał na najbliższą sesję Rady Miejskiej |16 kwietnia godz. 13.00 z transmisją online|, podczas której mają być przyjęte instrumenty wsparcia i pomocy udzielanej giżyckim firmom przez miejski samorząd. Planowana w tej chwili pomoc kosztować będzie miasto ponad 2,5 mln zł."
SPRAWDŹMY!
Zaskoczony brakiem szczegółowych wyliczeń poszczególnych projektów z "tarczy burmistrza Iwaszkiewicza", postanowiłem sprawdzić, czy przyjęta dzisiaj pomoc dla przedsiębiorców faktycznie pozwoli im zostawić w kieszeni 2,5 mln złotych na nadchodzący kryzys gospodarczy? Tarcza burmistrza dotyczy zwolnień w trzech obszarach:
- Podatku od nieruchomości na okres 3 miesięcy (od kwietnia do czerwca). Mogą o nią ubiegać się wyłącznie przedsiębiorcy, których przychód spadł o co najmniej 50%.
- Roczne wpływy do budżetu miasta - 8 600 000 zł (716 000zł/mc)
- 3 miesiące zwolnienia DLA WSZYSTKICH (GDYBY OBJĄĆ WSZYSTKICH BEZ PROCENTOWEGO PROGU 50%) giżyckich przedsiębiorców – 2 148 000 zł
- Opłaty targowej na okres 2 miesięcy (maj, czerwiec) - zwolnienie dotyczy wszystkich objętych tą opłatą, czyli głównie handlarzy na rynku.
- Roczne wpływy do budżetu miasta – 43 000 zł (3500 zł/mc)
- 2 miesiące zwolnienia – 7000 zł
- Opłata za zajęcie pasa drogowego, ogródki gastronomiczne (do końca roku)
- Roczne wpływy z tego tytułu - ok 30 000 zł
Nawet przy założeniu, że z podatku od nieruchomości zwolnimy WSZYSTKICH giżyckich przedsiębiorców, nie zbliżymy się do kwoty 2,5 mln złotych, które w przekazie medialnym serwuje nam burmistrz Iwaszkiewicz. W rzeczywistości gdy o zwolnienie z podatku od nieruchomości może ubiegać się wąska grupa przedsiębiorców, pomoc oferowana przez Miasto będzie ...znikoma. Po co więc wprowadzać w błąd opinię społeczną i mieszkańców? Po co mówić o kwocie 2,5mln złotych, skoro wartość pomocy będzie 4-krotnie mniejsza?
Po sesji:
A żeby nie być gołosłownym, dziś na sesji Rady Miejskiej zgłosiłem poprawkę, żeby zwolnieniem z podatku od nieruchomości objąć giżyckich przedsiębiorców, których przychód spadł co najmniej o 15% i przytoczyłem wszystkie te liczby, które państwu wyżej opisałem. Wytłumaczyłem, że w dalszym ciągu wydamy mniej niż obiecane przez burmistrza 2,5 mln zł. Jak zagłosowała większość z ugrupowania burmistrza? Oczywiście odrzuciła moją poprawkę. Szkoda.










